Diety LOW CARB. Zdrowe i skuteczne?


Efektywna redukcja masy ciała nie odbywa się za sprawą stosowania cudownej diety, która w niebywały sposób pozwoli w ciągu tygodnia schudnąć 20kg. Pacjenci ciągle uwikłani w alternatywne sposoby żywienia zazwyczaj spotykają się z ogromnym rozczarowaniem, gdy nagle pojawia się mur w postaci nie umiejętności utrzymania nowej masy ciała. Bo i owszem, większość z nich chudnie, pozostaje jednak problem zachowania efektu. Pamiętajcie, że wiele z diet alternatywnych opiera się na założeniach spekulatywnych, często brakuje badań dotyczących bezpieczeństwa i skuteczności. Sami twórcy w wielu przypadkach nie dbali o naukowe udowodnienie swoich poglądów.

Do diet nisko węglowodanowych zaliczamy min. Dietę Atkinsa, dietę Kwaśniewskiego, dietę Dukana.

Dieta niskowęglowodanowa charakteryzuje się podażą węglowodanów wynoszącą do 25% dziennego zapotrzebowania energetycznego organizmu. Wartość ta jest uważna za minimalną dla prawidłowego funkcjonowania tkanek i narządów zależnych od glukozy (jak mózg czy erytrocyty). Wyróżniamy też dietę skrajnie niskowęglowodanową, gdzie podaż węglowodanów wynosi poniżej 10% dziennego zapotrzebowania kalorycznego (lub poniżej 50g na dobę). Przy dostawie węglowodanów na tym poziomie dochodzi do zmian metabolizcznych obserwowanych w czasie głodzenia, stan ten nazywamy ketozą a dietę ketogeniczną, na jej temat pojawi się osobny wpis.


Za niskie spożycie węglowodanów uważa się ilość, która nie powoduje pojawienia się ciał ketonowych w moczu lub krwi (nie pojawia się ketoza). Zakres ten mieści się między 50-130 g węglowodanów na dobę lub 10-25% przyjętych na dobę kalorii. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia dieta powinna składać się w ͘45-65% z węglowodanów, w ok. 25-35% z tłuszczów oraz w 10-15% z białka. Wyniki badań wskazują, że nawet tkanki zależne od glukozy w warunkach głodzenia, czyli niewystarczającej dla organizmu podaży glukozy, potrafią chociażby częściowo przystosować się do metabolizmu tłuszczów. Ludzki mózg zaadaptowany do niskiego poziomu węglowodanów potrafi czerpać energię z ciał ketonowych. Ponadto w wątrobie oraz nerkach na drodze glukoneogenezy produkowana jest glukoza z tzw. aminokwasów glukogennych, mleczanu oraz glicerolu, dzięki czemu przy normalnej podaży węglowodanów powstaje na dobę ok. 30g glukozy. Podczas głodzenia nawet do 200g glukozy dziennie może być stworzonych na szlaku glukoneogenezy. Widzimy więc, że dieta wysokobiałkowa nie oznacza, że bezpośrednim źródłem energii jest białko.


Zazwyczaj zmianę diety lub przejście na dietę kojarzmy z walką z otyłością i nadwagą Wielu badaczy jest zgodnych, że dieta z ograniczeniem węglowodany w porównaniu z dietą niskotłuszczową prowadzi do większego ubytku masy ciała. Warto jednak zauważyć, że spadki te związane są też retencja wody w organizmie oraz ubytkami glikogenu. Dane potwierdzają jednak długoterminowość spadku masy ciała u osób ograniczających podaż węglowodanów w porównaniu z osobami na diecie niskotłuszczowej. Największe różnice w utracie masy ciała widoczne są w trakcie pierwszych 6 miesięcy stosowania diety, ale po upływie około roku nie są już statystycznie istotne. Propagatorzy diet niskowęglowodanowych twierdzą, że ograniczenie podaży węglowodanów w diecie powoduje obniżenie stężenia insuliny, która odpowiedzialna jest za odkładanie w organizmie tłuszczu. Warunkuje to skuteczność tych diet, jako diet redukcyjnych. Nie uwzględnia się jednak faktu, że posiłki mają urozmaicony skład i ich spożywanie w odmienny sposób wpływa na tempo opróżniania żołądka, a tym samym odpowiedź insulinową. Przypisywanie wyłącznie insulinie odpowiedzialności za zwiększenie masy ciała nie znajduje naukowego potwierdzenia. Dieta niskowęglowodanowa od lat stanowi przedmiot badań. Ciągle oceniany jest jej wpływ na stan zdrowia ludzi, rola w leczeniu chorób metabolicznych, otyłości, padaczki, chorób układu krążenia, a nawet nowotworów. Brak jest ocen w skali długoterminowej, większość badań klinicznych zamykanych zostaje po roku. Przez lata omawiamy sposób żywienia znajdował się pod krytyką środowisk medycznych ze względu na pogląd, iż tłuszcze odpowiedzialne są za otyłość i choroby układu krążenia. Liczne wyniki badań dotyczące diet wysokotłuszczowych pokazały jednak, że ograniczając spożycie węglowodanów, uzyskuje się bardzo wiele pozytywnych, prozdrowotnych efektów, m.in. spadek masy ciała, zmniejszenie stężenia triglicerydów we krwi, ograniczenie uczucia głodu oraz poprawę wrażliwości tkanek na insulinę.



Diety niskowęglowodanowe ze względu na większą od zalecanej podaż białka dają wyższe poczucie sytości dzięki czemu łatwiej utrzymać deficyt kaloryczny niezbędny do redukcji masy ciała.

Wyniki badań z udziałem zdrowych ochotników wskazywały, że diety niskowęglowodanowe zmniejszają ryzyko chorób serca, zwiększając poziom HDL, zmniejszając poziom triglicerydów oraz ciśnienie krwi, jednocześnie nieznacznie zwiększając poziom LDL oraz cholesterolu całkowitego. Warto jednak mieć na uwadze, że osoby otyłe zazwyczaj mają zaburzony profil lipidowy i skutki diety w ich przypadku mogą być inne.

Niektórzy autorzy sugerują także pozytywny wpływ diet niskowęglowodanowych na funkcję śródbłonka naczyń, cytokiny prozapalne oraz stężenie homocysteiny, jednak wymaga to szerszych badań klinicznych ze względu na małą liczebność prób.

Ze względu na bardzo ograniczona ilość błonnika pokarmowego, którego źródłem są produkty zawierające węglowodany, przy dietach niskowęglowodanowych mogą pojawić się uporczywe zaparcia. Zmniejszona objętość stolca powoduje wydłużenie pasażu jelitowego.

Dodatkowo może pojawić uczucie nieustannej suchości w jamie ustnej, nieprzyjemny zapach z jamy ustnej oraz nieprzyjemny zapach skóry, choć zjawiska te są bardziej charakterystyczna dla diety ketogenicznej.

Wyniki badań wykazują również związek między ilością glukozy a pojawieniem się depresji.


8 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie