Suplementy diety wspierające odchudzanie. Co działa a co nie?

Suplementy diety w świetle prawa traktowane są jak żywność. Wprowadzane do obrotu muszą spełniać wymagania zawarte w Ustawie o bezpieczeństwie żywności i żywienia z dnia 25 sierpnia 2006 r. (Dz.U. z 2010 r. nr 136, poz. 914 z późn. zm.), Rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety z dnia 9 października 2007r. (Dz.U. z 2007 r. nr 196, poz. 1425 z późn. zm.) oraz Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 grudnia 2014 r. w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych (Dz.U. 2015 poz. 29). W Polsce nadzór nad wprowadzaniem do obrotu handlowego suplementów diety dla osób odchudzających się sprawuje Główny Inspektorat Sanitarny, którego obowiązkiem jest m.in. rejestracja produktu, kontrola zgodności z wymaganiami prawa żywnościowego oraz badanie, czy suplement diety nie ma właściwości produktu leczniczego. Wprowadzenie suplementów na rynek NIE WYMAGA prowadzenia badań klinicznych, zatem niekoniecznie znane jest ich działanie na ludzki organizm. Takie samo "luźne" prawo, regulujące obrót suplementami diety, jest w całej Unii Europejskiej.


Składniki suplementów w świetle badań

Szacowana ilość suplementów diety znajdujących się na światowych rynkach, których zadaniem jest wspierać redukcję masy ciała wynosi ok. 400. Stosowanie tego typu preparatów w Polsce deklaruje ok. 40% młodych kobiet (niezależnie od masy ciała), natomiast w USA ponad 30% osób z nadwagą i otyłością .

Z danych wynika, że „odchudzające” suplementy diety nie tylko są nie pomocne, ale mogą okazać się szkodliwe. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku efedryny, będącej jednym ze składników suplementu, substancja ta została wycofana ze względu na niepożądane skutki sercowo-naczyniowe.

Suplementy diety wspomagające odchudzanie to zazwyczaj mieszanki wielu składników, do produkcji których wykorzystywanych jest obecnie się ponad 4000 substancji. Chociaż większość z nich uważa się za bezpieczne, to bezpieczeństwo poszczególnych składników nie oznacza bezpieczeństwa w przypadku ich mieszanin. W preparatach na odchudzanie najczęściej występują: kofeina, ekstrakt z zielonej herbaty, L-karnityna, chrom, chitosan, gorzka pomarańcza, bromelaina.

Randomizowane badania dotyczące L-karnityny, Garcinii cambogia, Yerba mate, glukomannanu czy zielonej herbaty nie wykazały działania przyspieszającego odchudzanie albo niewielkie, zauważalne w krótkim okresie czasu, co jest niewystarczające do stwierdzenia, że działają w perspektywie długoterminowej. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że niektóre z tych substancji, choć nie odchudzają mogą wykazywać inne, pozytywne, fizjologicznie działanie np. glukomannan jest rozpuszczalną frakcją błonnika, więc będzie spełniał wszystkie właściwe dla błonnika funkcje, a zielona herbata i yerba mate są źródłem antyoksydantów, które chronią Nas przed wolnymi rodnikami.


W jednym z badań pikolinian chromu wykazywał słabe działanie odchudzające (spadek masy ciała 0,08-0,2 kg na tydzień vs grupa placebo), natomiast dostępnych jest wiele innych wyników gdzie nie obserwowano takiego efektu.


Podobnie jest w przypadku chitosanu. Niektóre randomizowane badania kliniczne wykazały większy spadek masy ciała u pacjentów przyjmujących chitosan w porównaniu do grupy kontrolnej, ale jest też wiele prac, które nie potwierdziły efektu odchudzającego.


Częstym składnikiem preparatów odchudzających jest też gorzka pomarańcza (Citrus aurantium), określana subsytutem efedryny. Jej stosowanie budzi jednak wątpliwości z uwagi na zawartość wielu alkaloidów min.synefryny, która ma zdolność podnoszenia ciśnienia krwi.


Podobnie nieskuteczne okazują się preparaty zawierające probiotyki. I choć różnice w składzie mikroflory jelitowej u osób otyłych i szczupłych są zauważalne, a w ostatnich latach podkreśla się rolę mikrobiomu w gospodarce energetycznej organizmu, badania nie wykazały, aby osoby przyjmujące probiotyki szybciej traciły tkankę tłuszczową.


Bardzo często w składzie suplementów na odchudzanie pojawia się też ananas. Dokładniej chodzi o bromelainę- enzym proteolityczny znajdujący się w świeżym owocu. Na ten temat napisałam osobny artykuł, ale podsumowując: nie, bromelaina nie odchudza.



Z uwagi na to, że na tą chwilę żaden ze składników suplementów diety wspomagających redukcję masy ciała nie przynosi oczekiwanych efektów dochodzi do fałszowania preparatów. Szczególnie te sprzedawane w sieci, mogą zawierać sterydy anaboliczno-androgenne, substancje przeczyszczające, a nawet amfetaminę i jej pochodne. Na polskim rynku przykładem takiego preparatu był chiński Meizitang. Wyniki badań laboratoryjnych nie stwierdziły żadnej z deklarowanych substancji pochodzenia roślinnego, a jedynie silne działające substancje syntetyczne.




Zatem, przy obecnym stanie wiedzy, nie ma suplementu diety wspomagającego odchudzanie, który należałoby bezwzględnie polecać. Substancje znajdujące się w tego typu preparatach nie są odpowiednio przebadanie co do skuteczności i bezpieczeństwa.


Często pytacie co zrobić, żeby schudnąć. Otóż, panaceum to zdrowa dieta i ruch ;) lepszej drogi nie odnaleziono.

2 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie