top of page

Czy jest Nam to potrzebne?

Rynek produktów proteinowych w ciągłym rozkwicie. Nie ukrywam, że osobiście bardzo mnie to cieszy (podejrzewam, że może mieć to związek z jakąś podświadomą wadą w mózgu związaną, z kiedyś bardzo modną, dietą Dukana, na której chudł każdy oprócz mnie; spojler: była dla mnie za trudna, zbyt restrykcyjna i przecząca moim przekonaniom, jak się zresztą okazało w toku studiów bardzo słusznym, nie polecam).


Powstaje tutaj pytanie czy używanie tych produktów faktycznie wnosi nową jakość i jest niezbędne.

Otóż NIE, białko bez problemu możemy zbilansować spożywając mięsa, ryby, jaja, klasyczne produkty z mleka i nasiona roślin strączkowych.

Produkty proteinowe mogą być jednak pomocne, kiedy poszukujemy zamienników dla słodyczy (tutaj akurat bardzo spoko w przypadku insulinooporności czy cukrzycy, choć i to da się ogarnąć produktami 'konwencjonalnymi') lub ilość kurczaka wydaje się zatrważająca, a białka potrzebujemy bardzoooo dużo.


Jeśli uważnie śledzicie tą stronkę to pewnie wiecie, że kupuję i używam tego sporo, zawsze jestem nieco zafascynowana kolejnym, nowym produktem, ale szczerze mówiąc niewiele z nich zostaje ze mną na stałe.


Produkty ze zdjęcia.




Czekolada wg mnie jest okrutnie zła. 90g kosztuje k.10 zł (Lidl), smakuje jak chrupki unużane w maśle.

Obiady bardzo spoko. Dla zabieganych, od czasu do czasu: polecanko. Sugerowała bym tylko dołożyć warzywa, jest ich bardzo mało.

Serek wiejski to jeden z ukochanych produktów, który mam w lodówce zawsze

Kokosowe ciasteczko ok, kupiłam drugi raz, ale po głębszym przemyśleniu w przyszłości postawie raczej na coś innego ('zwykłego', jak pół Kinder Bueno).

A jaki jest Wasz stosunek do tego typu produktów?


5 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comentários


Post: Blog2_Post
bottom of page